Łączna liczba wyświetleń
poniedziałek, 2 września 2013
Dziękuje
Dziękuje wszystkim którzy czytali mojego bloga <3
Z tej okazji zrobię prezent ale jeszcze nie wiem jaki :)
KOcham was <3
Oppwoadanie czesc 4
*Impreza*
-Kochanie goscie ida
-to drzwi otworz
*justin wychodzi.bez koszulki*
-ubierz koszulke
-kochanie przestan
-ubierz albo wyprosze wszystkich
-no okay
-czesc wchodzcie
-hej
-hej...
*wszyscy juz sie przywitali i nagle wchodzi.Selena*
-czesc wszystkim
-hej-nie wszyscy odpowiadaja
-hej Lili jak tam z Justinem ??
-a dobrze a tam u ciebie ??
-a no wiesz dlugo sie zmienilo
Ok.chcecie cos do picia ??
-piwo
-zaraz przyniose
Gdy wszyscy byli juz w miare upici selena podeszla do lili
-co ty sobie nie.myslisz.dziwko ??
-bedziesz.podrywala.mojego faceta??
-to jest moj facet
*zaczela sie klotnia i nagle selena uderzyla.cie butelka z piwa w glowe*
-Help , help
Przybiega Justin i sie dziwi
-selena.co ty jej zrobilas?
-wiem ze mnie.dalej kochasz
-mylisz sie ja ja kocham . Dzwoncie na pogotowie !
*przyjechala karetka i policja*
-dzien dobry co tu sie stalo ??
-Ta oto dziewczyna chciala zabic moja laske
-A to nie jest czasem Lili od Arka ??
-tak ale szybko niech karetka odjezdza juz
Ijo ijo ijo *karetka jedzie na.sygnale*
-Lil zadzwon po Marzene i ppwoedz ze Lili jest w szpitalu
-co sie stalo ??
-dluga historia
-przyjedzcie do szpitala nr 3
-ok juz.jedziemy
*wszyacy sa na miejscu*
Jestes ciekawa co dalej bedzie??
Bez obrazy dla fanow Selenki <3
Milo.widziane.kometarze
-Kochanie goscie ida
-to drzwi otworz
*justin wychodzi.bez koszulki*
-ubierz koszulke
-kochanie przestan
-ubierz albo wyprosze wszystkich
-no okay
-czesc wchodzcie
-hej
-hej...
*wszyscy juz sie przywitali i nagle wchodzi.Selena*
-czesc wszystkim
-hej-nie wszyscy odpowiadaja
-hej Lili jak tam z Justinem ??
-a dobrze a tam u ciebie ??
-a no wiesz dlugo sie zmienilo
Ok.chcecie cos do picia ??
-piwo
-zaraz przyniose
Gdy wszyscy byli juz w miare upici selena podeszla do lili
-co ty sobie nie.myslisz.dziwko ??
-bedziesz.podrywala.mojego faceta??
-to jest moj facet
*zaczela sie klotnia i nagle selena uderzyla.cie butelka z piwa w glowe*
-Help , help
Przybiega Justin i sie dziwi
-selena.co ty jej zrobilas?
-wiem ze mnie.dalej kochasz
-mylisz sie ja ja kocham . Dzwoncie na pogotowie !
*przyjechala karetka i policja*
-dzien dobry co tu sie stalo ??
-Ta oto dziewczyna chciala zabic moja laske
-A to nie jest czasem Lili od Arka ??
-tak ale szybko niech karetka odjezdza juz
Ijo ijo ijo *karetka jedzie na.sygnale*
-Lil zadzwon po Marzene i ppwoedz ze Lili jest w szpitalu
-co sie stalo ??
-dluga historia
-przyjedzcie do szpitala nr 3
-ok juz.jedziemy
*wszyacy sa na miejscu*
Jestes ciekawa co dalej bedzie??
Bez obrazy dla fanow Selenki <3
Milo.widziane.kometarze
Opowiadanie część 3
*jecie sniadanie*
-kochanie za 30 miut musimy jechać
-gdzie??
-do moich rodzicow.
-aha zapomnialem
*jedziecie autem*
-kochanie kiedy bedziemy miec dziecko ??
-Justin ja mam dopiero 18 lat , ja chce jeszcze isc na studia
-Przeciesz nie musisz
-ale chce - mowisz podniesionym glosem
-dobra nie krzycz.A jakie imiona do dzieci ??
-dziewczynka: Nadia , Cher chlopczyk: Justin junior lub Jerry
-fajny wybor
-hahah kocham cię
-ja ciebie tez
*jestescie w domu rodzicow*
-Czesc mamo
-czesc
-dzien dobry - mowi.zawstydzony justin
-Ktos przyslal kartke nie otwieralam bo twoja
-Nie bo widze odbiorce
-Dobrze a jak tam u Justina??
-super dzisiaj no raczej wczoraj.i dzisiaj ehhem
-ok nie gadaj domyslam sie
*3 godziny pozniej*
-mamo my juz jedziemy pa
-czesc
*jestescie w domu*
-kochanie dzisiaj jest impra
-gdzie ??
- w domu
-ok a kto przyjdzie ??
-duzo osòb
Nie zdazylam napisac ale podppwiem wam.ze.Lili pojdzie fo szpitala
-kochanie za 30 miut musimy jechać
-gdzie??
-do moich rodzicow.
-aha zapomnialem
*jedziecie autem*
-kochanie kiedy bedziemy miec dziecko ??
-Justin ja mam dopiero 18 lat , ja chce jeszcze isc na studia
-Przeciesz nie musisz
-ale chce - mowisz podniesionym glosem
-dobra nie krzycz.A jakie imiona do dzieci ??
-dziewczynka: Nadia , Cher chlopczyk: Justin junior lub Jerry
-fajny wybor
-hahah kocham cię
-ja ciebie tez
*jestescie w domu rodzicow*
-Czesc mamo
-czesc
-dzien dobry - mowi.zawstydzony justin
-Ktos przyslal kartke nie otwieralam bo twoja
-Nie bo widze odbiorce
-Dobrze a jak tam u Justina??
-super dzisiaj no raczej wczoraj.i dzisiaj ehhem
-ok nie gadaj domyslam sie
*3 godziny pozniej*
-mamo my juz jedziemy pa
-czesc
*jestescie w domu*
-kochanie dzisiaj jest impra
-gdzie ??
- w domu
-ok a kto przyjdzie ??
-duzo osòb
Nie zdazylam napisac ale podppwiem wam.ze.Lili pojdzie fo szpitala
niedziela, 1 września 2013
Opowiadanie część 2
*Jesteście już w domu*
-Jaki dom O.O
-Dla nas
-Nie wieże ci
-To uwierz http://gify.muvi.cz/gif-kdo-by-chtel/
-Idź się rozpakować
*4 godziny później*
-Jesteś już rozpakowana?
-Nie
-No szybko jest już 20.30 a ja mam plany
-Czekaj jeszcze 1 rzecz
-Już?
-Tak
-Za 10 minut w sypialni nie wychodz z łazienki aż cię nie zawołam
-Kochanie chodz już
*Idziesz*
-Jej ty to zrobileś w 10 minut?
-Życie kochanie , życie..A ty wyglądasz niesamowicie
-Dzięuje
http://gify.muvi.cz/gif-libi-p/
*Zaczynacie się całować*
http://gify.muvi.cz/hmmm-p-2/
http://gify.muvi.cz/kous/
http://gify.muvi.cz/gif-dobrou-noc-vsem/
*Rano*
http://gify.muvi.cz/pekne/
-Kochanie dziękuje za tą piękną noc
-Dla mnie to przyjemność
Przepraszam że takie krótkie ale musze już iść
Będę pisała ręcznie i to przepisze:*
-Jaki dom O.O
-Dla nas
-Nie wieże ci
-To uwierz http://gify.muvi.cz/gif-kdo-by-chtel/
-Idź się rozpakować
*4 godziny później*
-Jesteś już rozpakowana?
-Nie
-No szybko jest już 20.30 a ja mam plany
-Czekaj jeszcze 1 rzecz
-Już?
-Tak
-Za 10 minut w sypialni nie wychodz z łazienki aż cię nie zawołam
-Kochanie chodz już
*Idziesz*
-Jej ty to zrobileś w 10 minut?
-Życie kochanie , życie..A ty wyglądasz niesamowicie
-Dzięuje
http://gify.muvi.cz/gif-libi-p/
*Zaczynacie się całować*
http://gify.muvi.cz/hmmm-p-2/
http://gify.muvi.cz/kous/
http://gify.muvi.cz/gif-dobrou-noc-vsem/
*Rano*
http://gify.muvi.cz/pekne/
-Kochanie dziękuje za tą piękną noc
-Dla mnie to przyjemność
Przepraszam że takie krótkie ale musze już iść
Będę pisała ręcznie i to przepisze:*
Opowiadanie część 1
*Justin puka do drzwi*
-Dzień dobry jest Lili ? - mówi Justin
-Jest jest , już ją wołam - odpowiada Tata
-Lili !
-Czego ?
-Justin przyszedł
-Ok już lecę..
*Justinowi opadła szczena gdy cię zobaczył*
-Cześć jesteś gotowa ? - spytał
-Tak możemy już iść - odpowiedzialam
*Jedziecie ferrari Justina*
-A gdzie my w ogóle jedziemy ?-spytałam
- Niespodzianka !! Już jesteśmy-powiedział
*Nagle ktoś zaczął strzelać*
-Lili kryj się-krzykną
-Justin jesteś ranny-mówi z płaczem
-Wsiadaj do auta-powiedział
*Jesteście w aucie*
-Kochanie nic ci nie jest ? - pyta się Justin
-Nie nic
-Muszę zadzwonić do rodziców , że nie przyjedziemy
-To gdzie jedziemy ?
-Muszę ci coś wyjaśnić
-No co ?
-Jestem w gangu i on napadł mnie a nie ciebie i..
-i.?
-I mieliśmy zadanie ukraść cię tak jakby
-Tak jakby ? Ja ci nawet już zaufałam - mówisz z płaczem
-Przepraszam ale porozmawiałem z Jeremym i powiedział ,że nic ci nie zrobimy bo ta jakby należysz już do naszego gangu -powiedzial
-Jak?
-Jeśli ktoś się zwiąże z kimś z gangu należy w części do niego
-Ale ja cie kocham..Jak się rodzice dowiedzą nie będę mogła się z tobą spotykać
-Wiem przykro mi ale możesz zamieszkać u mnie przecież już za 3 mieśiące będziesz miała 18 lat
-No tak...
*3 miesiące później*
-Hej kochanie to jak jedziemy?
-Ok gdzie są pudła z rzeczami ?
-Stoją w ogródku
-Mam na naszą rocznicę *nie dałaśmu dokończyć*
-A ja mam propozycje-powiedziałam
-Ehh dzisiaj ?
-Tak :*
-Osz ty niegrzeczna-mówi*zaczynacie się namiętnie całować gdy nagle wchodzi twoja młodsza siostra*
-O fuj ble jak ty tak z nią umiesz?-spytała
-O Justin poznaj moją młodszą o 4 lata siostrę
-Hej jak tam ?
-Normalnie po co takie głupie pytania zadajesz ?
-Jak ty z nią wytrzymujesz ? - spytał się
-Normalnie , ja cały czas w swoim pokoju siedzę a jak jest obiad i coś mówi to dostaje jedzeniem w twarz
-Aha
-Jedziemy już ?
-Tak wiadaj :)
-Pa mamo narka juto przyjadę
Przepraszam za błędy ale mam zepsutą w części klawiaturę
Miło widziane komentarze :)
-Dzień dobry jest Lili ? - mówi Justin
-Jest jest , już ją wołam - odpowiada Tata
-Lili !
-Czego ?
-Justin przyszedł
-Ok już lecę..
*Justinowi opadła szczena gdy cię zobaczył*
-Cześć jesteś gotowa ? - spytał
-Tak możemy już iść - odpowiedzialam
*Jedziecie ferrari Justina*
-A gdzie my w ogóle jedziemy ?-spytałam
- Niespodzianka !! Już jesteśmy-powiedział
*Nagle ktoś zaczął strzelać*
-Lili kryj się-krzykną
-Justin jesteś ranny-mówi z płaczem
-Wsiadaj do auta-powiedział
*Jesteście w aucie*
-Kochanie nic ci nie jest ? - pyta się Justin
-Nie nic
-Muszę zadzwonić do rodziców , że nie przyjedziemy
-To gdzie jedziemy ?
-Muszę ci coś wyjaśnić
-No co ?
-Jestem w gangu i on napadł mnie a nie ciebie i..
-i.?
-I mieliśmy zadanie ukraść cię tak jakby
-Tak jakby ? Ja ci nawet już zaufałam - mówisz z płaczem
-Przepraszam ale porozmawiałem z Jeremym i powiedział ,że nic ci nie zrobimy bo ta jakby należysz już do naszego gangu -powiedzial
-Jak?
-Jeśli ktoś się zwiąże z kimś z gangu należy w części do niego
-Ale ja cie kocham..Jak się rodzice dowiedzą nie będę mogła się z tobą spotykać
-Wiem przykro mi ale możesz zamieszkać u mnie przecież już za 3 mieśiące będziesz miała 18 lat
-No tak...
*3 miesiące później*
-Hej kochanie to jak jedziemy?
-Ok gdzie są pudła z rzeczami ?
-Stoją w ogródku
-Mam na naszą rocznicę *nie dałaśmu dokończyć*
-A ja mam propozycje-powiedziałam
-Ehh dzisiaj ?
-Tak :*
-Osz ty niegrzeczna-mówi*zaczynacie się namiętnie całować gdy nagle wchodzi twoja młodsza siostra*
-O fuj ble jak ty tak z nią umiesz?-spytała
-O Justin poznaj moją młodszą o 4 lata siostrę
-Hej jak tam ?
-Normalnie po co takie głupie pytania zadajesz ?
-Jak ty z nią wytrzymujesz ? - spytał się
-Normalnie , ja cały czas w swoim pokoju siedzę a jak jest obiad i coś mówi to dostaje jedzeniem w twarz
-Aha
-Jedziemy już ?
-Tak wiadaj :)
-Pa mamo narka juto przyjadę
Przepraszam za błędy ale mam zepsutą w części klawiaturę
Miło widziane komentarze :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)