*jecie sniadanie*
-kochanie za 30 miut musimy jechać
-gdzie??
-do moich rodzicow.
-aha zapomnialem
*jedziecie autem*
-kochanie kiedy bedziemy miec dziecko ??
-Justin ja mam dopiero 18 lat , ja chce jeszcze isc na studia
-Przeciesz nie musisz
-ale chce - mowisz podniesionym glosem
-dobra nie krzycz.A jakie imiona do dzieci ??
-dziewczynka: Nadia , Cher chlopczyk: Justin junior lub Jerry
-fajny wybor
-hahah kocham cię
-ja ciebie tez
*jestescie w domu rodzicow*
-Czesc mamo
-czesc
-dzien dobry - mowi.zawstydzony justin
-Ktos przyslal kartke nie otwieralam bo twoja
-Nie bo widze odbiorce
-Dobrze a jak tam u Justina??
-super dzisiaj no raczej wczoraj.i dzisiaj ehhem
-ok nie gadaj domyslam sie
*3 godziny pozniej*
-mamo my juz jedziemy pa
-czesc
*jestescie w domu*
-kochanie dzisiaj jest impra
-gdzie ??
- w domu
-ok a kto przyjdzie ??
-duzo osòb
Nie zdazylam napisac ale podppwiem wam.ze.Lili pojdzie fo szpitala
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz